Julian Tuwim

Ja

W czerwcu, o piątej rano, W różowej, słonecznej stolicy Idę środkiem najszerszej ulicy, Idę środkiem najszerszej ulicy! Jak tam jasno, jak tam daleko Za tym mostem błyszczącym za rzeką! Ach, jak jasno i jak daleko! Mocno mi, pięknie i młodo! Pójdę mostem nad spokojną wodą, Potem polem, potem zielonym polem Pójdę w dal, Jakby upity [...]